środa, 8 października 2014

Fall 2014 ♥♥♥


Cześć i czołem! Dość długo zbierałam się z kolejną notką, niestety brak czasu i obowiązki a i w wakacje też nie miałam tyle czasu ile chciałam... A jak wiadomo taki post jest bardziej pracochłonny niż zwykły outfit na jeden sezon czy też okazję.
Z góry wiedziałam co chciałabym mieć w swojej garderobie na okres jesienny, czego mi brakuje i na czym przede wszystkim chciałabym skupić swoją uwagę - więc co dla mnie jest motywem przewodnim na tę jesień?
Mieszanka stylów - ciężkie i sportowe typy ubrań czy obuwia w kolorystyce czerni, beżu, brązu, koszule w kratę, luźne bluzy i obcisłe spodnie, jeans, oraz delikatny styl, czyli moje ukochane pastele i mięciutkie, pluszowe sweterki.
Nie zapomnijmy o dodatkach na te zimniejsze dni! Akcesoria typu komin czy szalik, to absolutny must have na mojej liście, którą prezentuję wam poniżej. Oprócz tej listy ustaliłam rzeczy które lubię/nie lubię w jesieni i odrzuty czyli jesienny kicz.



Must have FALL 2014

 skórzana ramoneska czyli tak zwana kurtka skórzana. Z ćwiekami, czy nie, pasuje do większości jesiennych rzeczy:





botki. Mój typ to czarne z małym obcasem, ze złotymi suwakami lub klamerkami:





mięciutkie swetry. Ostatnio widziałam luźne, pluszowe w h&m i się w nich zakochałam:





zgniłozielona parka. Sama jestem dumną posiadaczką takowej i trzeba się sporo naszukać, aby znaleźć ładną:







komin. Mam szary, chciałabym kupić jeszcze beżowy:







koszula w kratę. Mam czerwoną z działu męskiego w h&m i jest super:







absolutny hit według mnie, czyli białe martensy:







Rurki. Na jesień zdecydowanie odcienie: bordowy, czarny, granatowy i butelkowa zieleń będą tu odpowiednie:







jeansowa koszula:







koszulki lub bluzy z super nadrukami:







kardigan:







kapelusz z dużym rondem







pastelowe ubrania/dodatki








lakiery do paznokci: bordowy, kawowy i nude:






 

 

Rzeczy, które lubię w jesieni:


❤ ogromniaste swetry. Kaszmirowe, pluszowe, wełniane. Kocham je. Tworzą proste stylizacje, ale z dodatkami wyglądają niesamowicie.

❤ ciepła herbata. Malinowa lub o smaku owoców leśnych, z cukrem. Uwielbiam, jest zdecydowanie najpyszniejsza na chłodne dni.

❤ długie wieczory. Można zrobić tak wiele niesamowitych rzeczy... :)

❤ dobre książki. Jesień jest według mnie idealną porą na uzupełnienie nie tylko swojej garderoby, ale i również półki na książki. Książki fantasy, romanse oraz internetowe fanfiction to to, co lubię najbardziej.

❤ nowe sezony seriali aka Jerba serialomaniaczka :)

❤ cieplutkie skarpety. Jestem strasznym zmarzluchem i zawsze jest mi zimno w stopy i dłonie. Myślę, że wełniane skarpety są idealnym dla mnie rozwiązaniem, zawsze jest mi w nich wygodnie i ciepło.

❤ najwspanialsze na świecie są zimne wieczory spędzone samotnie pod ciepłym kocem z kubkiem herbaty, czytając dobrą książkę albo oglądając świetny film. Podczas jesieni najbardziej lubię oglądać romanse lub filmy akcji. Uważam, że horrory są lepsze gdy ogląda się je w lecie.

❤ sezon na warzywa, czyli pyszne jedzonko! Na przykład moja ukochana zupa dyniowa :) W następnej notce podam wam parę przepisów np na gorącą czekoladę lub zupę krem z dyni

❤ długie, ciepłe kąpiele w wannie. Ostatnio skupiłam się na pielęgnacji mojego ciała i włosów. Lubię odprężyć się w kąpieli przy świecach, dobrej muzyce i olejku zapachowym (ostatnio kupiłam w rossmanie, jest wspaniały. Ma bardzo intensywny zapach). O pielęgnacji włosów również będzie osobna notka, ale wstępnie mogę powiedzieć, że jedwab i odżywka to to, co tygryski lubią najbardziej :)








Rzeczy, których nie lubię w jesieni:


✖ jesienna depresja. Zawsze. Czuję się beznadziejna, samotna...

✖ deszcz. Dużo deszczu, przemoczone buty, ubrania.

✖ zimny wiatr. Ci, którzy mają długie włosy wiedzą, o co mi chodzi. Włosy są wtedy wszędzie, dosłownie. Poza tym wiatr zwiewa czapki, szaliki no i ogólnie jest zimny :(

✖ coraz krótszy dzień. Mało czasu na spotkania ze znajomymi, szybko robi się ciemno i coraz zimniej.



Modowe faile:

*legginsy we wzorki. Zwłaszcza kiedy dziewczyny zakładają do nich krótkie koszulki.

*grube, puchate skarpety do balerinek. Jezu, babo, albo zakładasz skarpetki i kryte buty albo balerinki na lato. Poza tym wygląda to obrzydliwie. Wieś.

* różowa koszulka i bluza, sweterek czy płaszcz w panterkę. Panterkowy print w większej ilości to wiocha jak się patrzy. Ja mam vansy w taki print, ale noszę je tylko i wyłącznie do czarnych spodni i gładkiej góry.


* grubi ludzie w obcisłych ubraniach. Ja wiem, że nie da się zmienić figury ot tak, ale sami sobie zapracowali na to, że są grubasami. Niech przestaną wpierdalać i wezmą się za ćwiczenia. Denerwuje mnie to.






Na dziś to tyle, lecę uczyć się polskiego :c Następna notka z przepisami powinna być już w przyszłym tygodniu.
Pozdrawiam,

Jerba 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz